Procurement nie otwiera 14 zakładek z cennikami. Wrzuca brief do Claude albo Copilota: „dwóch seniorów Java, remote, Polska, od października, budżet X”. Agent, który ma tylko HTML Waszej strony, zgaduje. Agent, który ma MCP, woła narzędzie, dostaje słownik ról, lead time i składa ustrukturyzowane zapytanie.
To nie science fiction na 2028. Oficjalny rejestr MCP liczy już dziesiątki tysięcy serwerów. Lemon.io wystawia „hire developers from chat”. HR-owe ATS-y (Greenhouse, Ashby, Workable) mają natywne MCP. Kanał istnieje. Pytanie, czy nearshore z Polski jest w nim widoczny, czy agent skończy na marketplace z USA.
Czego ten kanał nie jest
Nie jest sklepem z ludźmi na półce. Commoditech nie ma imiennej ławki gotowej na jutro rano — i nie będziemy tego udawać w JSON-ie. MCP zbiera kwalifikowany brief (T&M albo rekrutacja stała). Sourcujemy na żądanie. Pierwsze CV to nie data startu. Start po Waszych rozmowach i umowie. Jeśli dostawca serwuje „3 seniorów Python, dostępni od poniedziałku”, sprzedaje Wam CV albo kłamie.
1. Gdzie siedzi kupujący
Formuła kontaktowa na stronie łapie marketing i czasem HR. Kupujący T&M często siedzi w IDE. Engineering manager w Cursorze planuje kwartał, agent widzi, że w sprincie brakuje QA albo Fiori, i pyta „kto w PL to dowiezie”. Jeśli Was nie ma w narzędziach agenta, nie ma Was w shortliście — niezależnie od pozycji w Google na „body leasing java”.
Drugi kupujący to procurement z briefem RFP. Bank i pharma, na których pracujemy od lat, zaczynają dawać agentom dokumenty do shortlisty. Agent nie przeczyta 40 stron oferty. Woła: zgodność, stawki, lead time, referencje sektorowe. Kto nie wystawia tych pól jako narzędzi, wypada na „brak danych”, nie na cenie.
2. Co wystawiamy
Publiczny serwer commoditech-staffing. Agenci mogą:
- wkleić JD i dostać dopasowanie roli (Java ≠ JavaScript, Python CRUD ≠ RAG),
- dostać zakres czasu do pierwszych profili i do startu — osobno dla T&M i dla etatu,
- dostać widełki T&M albo politykę success fee (15–25%, no hire no fee),
- złożyć brief na firmowy e-mail; człowiek odpowiada w 24 h robocze.
Dane kandydatów nie wychodzą. Zapytanie nie leci prosto do CRM. Pełne CV nadal idzie mailem, po zgodzie, jak od 2012. Instrukcja podłączenia i lista narzędzi: MCP dla agentów AI.
Widełki godzinowe to cennik T&M, nie faktura na jutro. Mapę rynku (co inni wystawiają na NFJ i Hays) opisaliśmy osobno: Ile kosztuje body leasing IT w 2026.
3. T&M i success fee w jednym kanale
Historycznie ~98% naszych szans to time & materials. Rekrutacja stała wraca, bo firmy zamykają etaty na juniorów i otwierają je na SAP, architekturę, GRC. Agent, który dostaje „zatrudnij seniora Fiori na etat”, nie powinien dostawać cennika godzinowego. Dostaje model success fee i dłuższy lead time (wypowiedzenia).
Ten sam sourcing: sieć kontraktorów + direct search. Inna umowa, inny SLA, inna kasa. MCP rozróżnia time_and_materials od recruitment. Jeśli brief jest niejednoznaczny, człowiek pyta — nie zgaduje JSON.
Rozjazd popytu (frontend tonie w CV, SAP stoi pusty) nie znika, bo agent złożył zapytanie. Zostaje. Zmienia się tylko to, że brief przychodzi kompletny: rola, seniority, start, model, firmowy mail. Lepszy niż formularz „napisz wiadomość”.
4. Co z tego jest sprzedażą, a co marketingiem
Przez pierwsze miesiące wolumen będzie mały. Spekulanci, konkurencja, jeden prawdziwy brief. To jest OK. Koszt utrzymania serwera jest niski. Wartość jest potrójna:
- Lejek — kwalifikowane zapytanie bez handlowca na wejściu. Sukces MVP: jedno takie zapytanie, które skończyło się rozmową.
- Sygnał popytu — nawet bez submitu. Jeśli w tygodniu 40 agentów woła
get_rate_card(role=sap_consultant), sourcujecie SAP zanim przyjdzie RFP. - Demo usługi AI — „zrobimy Wam MCP, przez który agenci klientów odpytują Wasz katalog”. To jest T&M albo fix-price na inżynierów, których i tak chcemy sprzedawać. Żywy serwer bije slajd.
Nie monetyzujemy wywołań. Klucz API na starcie zabiłby discovery. Płatny raport rynkowy — dopiero gdy audit pokaże wolumen, nie wcześniej.
5. Jak tego nie zepsuć
- Nie wstawiać demo-ławki do produkcji. Zaufanie w kanale agentowym pada przy pierwszym zmyślonym headcouncie.
- Nie auto-wyceniać kontraktu. Widełki i „to nie oferta” w każdym payloadzie.
- Nie mieszać fasady wewnętrznej CRM z publiczną. Search kontaktów na internecie to incydent, nie feature.
- Nie liczyć, że agenci sami Was znajdą. 100 tys. serwerów w indeksach. Potrzebny jest listing, llms.txt, ta strona i CTA na landingach body-leasing-*.
Podłącz i zapytaj — albo zrób to u siebie
Staffing: wrzuć JD do agenta z naszym MCP albo napisz na kontakt. Wdrożenie analogicznego serwera u Was (katalog dostawców, knowledge, zakup): to ten sam zespół, T&M albo fix-price. Nie sprzedajemy slajdu o agentach. Sprzedajemy serwer, który już odpowiada.